Przejdź do głównej zawartości

Veronica Roth "Cztery" [Recenzja]


Od czasu wysławionych "Igrzysk Śmierci" Suzanne Collins, na rynku wydawniczym rozpoczął się boom na dystopie, powieści ukazujące antyutopijną wizję świata za kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Tego typu powieści pojawiały się i pojawiają się cały czas. Bez przerwy. Z jednej strony dobrze, ponieważ jest to tematyka rozchwytywana, coraz więcej ludzi sięga po książki, z drugiej jednak strony, jak każdy czytelnik zapewne wie, takie działania śmiało mogą prowadzić do grafomanii. Mimo to, moim skromnym zdaniem, trylogia "Niezgodna" Veroniki Roth nie jest przykładem działań, mających na celu zarobienie pieniędzy czy zrobienie kariery.

Trylogię "Niezgodna" rozpoczęłam od obejrzenia filmu, ale nie umniejszyło to przyjemności z samej lektury. Byłam zachwycona, pełna podziwu dla wyobraźni pisarzy - artystów! Kiedy tylko usłyszałam o dodatku, jakim miała być powieść "Cztery", postanowiłam ją jak najszybciej dorwać. Udało mi się to. Oczywiście zadziałało tu szczęście i wyczucie czasu. Moja intuicja kolejny raz idealnie podpowiedziała mi, kiedy odwiedzić bibliotekę.

"Cztery" jest początkiem trylogii "Niezgodna". Opowiada losy Tobiasa, syna przywódcy Altruizmu (jednej z pięciu frakcji, na które podzielone zostało społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago). W czterech kolejnych rozdziałach - Transfer, Inicjacja, Syn, Zdrajca - autorka pokazuje te lata życia bohatera, o których niewiele dowiedzieliśmy się z trylogii. Tobias dokonuje wyboru, który jest dla niego przepustką do lepszego życia - życia bez okrutnego ojca, bez ciągłych batów i wyszydzania. Młody, zaledwie szesnastoletni mężczyzna, zmienia frakcję. Niewiele o niej wie, rzuca się na głęboką wodę, ale to jest cena, jaką chce zapłacić za wolność.

Tobias staje się Nieustraszonym. Zmienia swoje imię. Od tamtej pory wszyscy mówią do niego Cztery. Jako nowicjusz, musi pokazać na co go stać. Mimo skromnej wiary w siebie, z każdy rokiem uszczuplanej prze ojca-tyrana, dokonuje rzeczy, o których mu się nie śniło. Niestety, jego decyzje zaważą na losach młodszych nowicjuszy. Czy zdoła unieść ten ciężar?

Powieść jest doskonałym dodatkiem do trylogii. Przeczytałam ją jednym tchem, gdyż autorka ma lekkie pióro i wyobraźnię, której owoce doskonale przelewa na papier. Ponadto, bardzo podoba mi się ta historia pisana oczami Tobiasa. Trochę szkoda, że Veronica Roth całej trylogii nie napisała w tym stylu. Jednak sama wspomniała we Wstępie, że: "Trylogię "Niezgodna" zaczęłam pisać z perspektywy Tobiasa Eatona [...]. Po trzydziestu stronach utknęłam, bo narrator nie bardzo pasował do historii, którą chciałam opowiedzieć."

Przeczytawszy cztery główne rozdziały, myślałam, że to koniec książki. Ale zostałam mile zaskoczona. Na końcu znajduje się nie lada gratka dla wszystkich fanów Tris i Tobiasa!

Gorąco polecam! :)

Tytuł: Cztery
Autor: Veronica Roth
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Wydawnictwo Amber
Liczba stron: 301
Ocena: 7/10

Komentarze

  1. Już od naprawdę długiego czasu próbuję się rzucić na trylogię i ten "dodatek", ale wciąż pojawia się coś innego do czytania :-/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach "Niezgodną", ale jeszcze nie wiem kiedy ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Próbowałam czytać tę serię i dodatek, ale to nie moje klimaty :(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Immunitet" Remigiusz Mróz

To nie moje pierwsze spotkanie z Remigiuszem Mrozem, choć buszując po moim blogu można tak wywnioskować. Z naszym rodzimym, określanym przez media jako najpłodniejszym polskim pisarzem miałam już do czynienia kilkukrotnie. Trzykrotnie podczas czytania trylogii o Wiktorze Forście, której na dobra sprawę nie zakończyłam, ponieważ Trawers baaardzo mnie zanudził (a tu wychodzi "Deniwelacja" O.O), oraz trzykrotnie podczas przygody z Joanną Chyłką i Zordonem. "Immunitet" to już siódma z kolei książka Mroza, którą miałam w swoich rękach i którą z ogromną chęcią przeczytałam. Choć, szczerze powiedziawszy, pierwsze 200 stron słabo mi szło, były mało wciągające, sprawa, którą tym razem dostali, niezbyt mnie zachęciła, ale po tych dwustu stronach (nie poddałam się, bo wierzę w Remigiusza, Chyłkę i Zordona) w końcu coś zaskoczyło, motor do czytania się włączył i oto jestem. Świeżo po lekturze "Immunitetu"!

Sebastian Sendal, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, najmłods…

"Zawsze stanę przy Tobie" Gayle Forman

Gayle Forman nie jest obcym nazwiskiem w świecie literatury, na pewno większość z Was kojarzy tę autorkę chociażby z głośnej książki i późniejszego filmu Zostań, jeśli kochasz, oraz kontynuacji Wróć, jeśli pamiętasz. Z racji tego, że podobały mi się te powieści, sięgnęłam po jeszcze 3 jej książki. Ten jeden dzień, Ten jeden rok i bohatera dzisiejszej recenzji - Zawsze stanę przy Tobie. Czy jestem zadowolona z tych wyborów? A może jednak żałuję? Przekonajcie się!

Brit to niepokorna nastolatka, bardzo podobna do swojej matki, grająca w zespole, nosząca fioletowe pasemka i... czasem pakująca się w kłopoty. Żeby sprowadzić ją na dobrą drogę, ojciec z macochą wysyłają ją do Red Rock, ośrodka terapeutycznego, podającego się za szkołę dla trudnych nastolatek. I może wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że jej życie spoczywa w rękach niewykwalifikowanych terapeutek, byłego policjanta oraz okrutnej pani psycholog.


Ale jak przetrwać samotnie w takim miejscu? Bez kapeli, bez ojca? Komu za…

Czas zatrzymuje się w miejscu | "Wybacz mi, Leonardzie" Matthew Quick

Jak to jest kiedy nikt nie pamięta o Twoich urodzinach? Nawet własna matka! Jaką tajemnicę kryje nauczyciel, który nigdy nie podwija rękawów koszuli? Dlaczego człowiek "inny", automatycznie uznawany jest za dziwnego i gorszego? Jak trudne musi być życie, by w zakamarki umysłu człowieka wkradła się myśl o samobójstwie?

Matthew Quick, amerykański pisarz, na swoim koncie ma kilka powieści, w tym cztery przełożone na język polski. Przeczytałam je wszystkie. Poradnik pozytywnego myślenia był powieścią na przemian smutną i radosną, na której kartach ze swoim życiem zmagał się Pat, który spędził parę lat w zakładzie dla psychicznie chorych. Twierdził, że jego życie to film, który prędzej czy później zakończy się szczęśliwie - powrotem byłej żony. Nikt z jego otoczenia nie potrafi go zrozumieć, aż w końcu poznaje Tiffany - tak samo szaloną osobę jak on sam.
Kolejna powieść Quicka - Niezbędnik obserwatorów gwiazd - była dla mnie bardziej smutna, niż radosna. Poznajemy w niej małomów…