wtorek, 14 marca 2017

"Dar morza" Diane Chamberlain

Tytuł: Dar morza  
Autor: Diane Chamberlain
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ocena: 6/10

Diane Chamberlain - nazwisko nieobce, znane wielu czytelnikom, którzy uwielbiają klimat Ameryki, którzy zaczytują się w zwykłych powieściach obyczajowych, w których zawsze tkwi mnóstwo pytań, tajemnic czekających tylko na ich uchylenie. Nazwisko pani Chamberlain śmiało można postawić obok znanej i lubianej Jodi Picoult czy Lisy Genovy.

"Dar morza" prócz klimatycznej zachwycającej i zachęcającej okładki, zaintrygował mnie również opisem. Ponadto wyznaczyłam sobie misję przeczytania wszystkich książek Jodi Picoult i bohaterki dzisiejszego posta - Diane Chamberlain. Powieści tych dwóch kobiet są mega prawdziwe, wzruszające, łamiące serca, ale wprowadzają również nadzieję i uśmiech w życie czytelnika. Czy "Dar morza" porwał mnie równie mocno, jak poprzednie powieści tej autorki? Sprawdźmy to! (Za dużo oglądania AdBustera, wybaczcie!)

Daria Cato, w dniu ukończenia jedenastu lat wybiera się wczesnym rankiem na spacer po plaży. Lato, słońce, ciepło panujące w Karolinie Północnej tylko krzyczą, by wyjść i cieszyć się nimi bez miary, co też czyni młoda dziewczyna. Nie spodziewa się jednak, że podczas buszowania po ciepłym piasku, w sąsiedztwie cudownej wody znajdzie przeogromny skarb - noworodka. Tożsamość maleństwa nie zostaje odkryta, a opieką otacza ją rodzina Darii. Sąsiedzi rodziny Cato po czasie zapominają o sprawie, Shelly (bo tak dostaje na imię dziewczynka) staje się członkiem rodziny, jednak po dwudziestu latach, kiedy jest ona już piękną, energiczną młodą kobietą, na jej prośbę na wybrzeże wraca Rory Taylor, który w dzieciństwie przyjaźnił się z Darią, natomiast obecnie jest producentem telewizyjnym. Shelly prosi go, aby rozwiązał tajemnicę z przeszłości, żeby odnalazł jej matkę, kobietę, która porzuciła ją na plaży. Ale czy naruszanie przeszłości nie będzie błędem? Czy ludzie, którzy przyzwyczaili się do obecnego stanu rzeczy, chcą, by tę przeszłość rozdrapywać? I czy Rory Taylor nie odkryje za dużo tajemnic?

"Dar morza" to kolejna niebanalna powieść Diane Chamberlain. Książka początkowo ukazuje samotność dorastającej dziewczynki, która jako najmłodsza w zaułku traci powoli swojego najlepszego przyjaciela, który gnany przez nastoletnie pragnienia traci z oczu kogoś, kto może stać się najważniejszą osobą w jego życiu. Autorka nakreśla czytelnikom obraz życia ludzi z drugiej strony świata, ich perypetie, które niejednokrotnie wołają o pomstę do nieba, jednak "wybryki" są całkiem nieźle akceptowane (o dziwo!) przez innych członków rodziny. A tajemnice? Również są przyjmowane z niezwykłym spokojem i akceptacją, co troszkę burzy naturalność powieści. Akcja płynie wartko, czasem aż za bardzo, bo wydaje mi się, że są decyzje, które potrzebują dłuższego przemyślenia, niż to pokazano w książce, ale to moja osobista opinia. Dzięki prostemu, nieskomplikowanemu językowi powieść czyta się dobrze i dosyć szybko.

Diane Chamberlain kolejny raz z rzędu zachwyciła mnie swoją opowieścią. Lekkość z jaką ta autorka snuje historię rodzącą się w jej głowie jest niesamowita. Widać gołym okiem duży talent oraz duże doświadczenie życiowe. Jednak kłuło mnie w oczy, kiedy w kilku sytuacjach bohaterowie zachowywali się mało naturalnie, nie tak, jakby zachowali się w prawdziwym życiu, przez co spada z 7 na 6/10. Ale mimo to "Dar morza" nadal pozostaje bardzo dobrą powieścią, tajemniczą, intrygującą, wciągającą, idealną na wieczór z kubkiem herbaty bądź kakao. Na pewno nie jest marnotrawstwem czasu, polecam!

piątek, 3 marca 2017

"Potępiony umysł" Sandra Feeser

Tytuł: Potępiony umysł
Autor: Sandra Feeser
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Novae Res
Ocena: 7/10

Sandra Feeser to świeże nazwisko w świecie literatury, dokładniej w świecie polskiego kryminału. Notka o autorce mówi, że Potępiony umysł to debiut, spełnienie marzeń młodej kobiety, co bardzo mnie zaintrygowało. Drugą, równie intrygującą rzeczą, jaka wpłynęła na wybór tej książki, była mroczna, skrywająca jakąś tajemnicę okładka. Ciemny las, mgła okrywająca drzewa, linie papilarne i ten prosty tytuł, wyróżniający się częściowo kolorem. I opis - tragiczny, chwytający za serce, jednocześnie zasiewający w człowieku myśl "muszę to przeczytać".

Autorka, Sandra Feeser, debiutantka spełniająca swoje marzenia związane z pisarstwem pochodzi z Chelmży, niewielkiej miejscowości nieopodal Torunia. Z wykształcenia jest kosmetyczką i wizażystką, kocha koty i uwielbia gotować. Co skłoniło ją (w końcu!) do napisania powieści? Wypadek, z którego cudem uszła z życiem.

Zainspirowana wydarzeniami z własnego życia autorka, stworzyła postać Moniki - młodej, wysportowanej, szczęśliwej kobiety, która znajduje się w pełni swego życia, z przystojnym, szalonym Piotrem u boku i małym skarbem pod sercem. Jednak sielanka nie trwa długo, przewrotny los nie pozwala cieszyć się szczęściem w nieskończoność, gdyż malutka rodzina Moniki uczestniczy w wypadku. Po czterech latach główna bohaterka z pomocą przyjaciółki i rodziny powoli staje na nogi. Otrząsa się z tragicznych wydarzeń, próbuje powoli układać sobie życie, ale zaczyna ją dręczyć coś innego. Mianowicie - złe sny, koszmary, w których jest świadkiem jak zamaskowany mężczyzna w brutalny sposób gwałci młodą, poranioną w dziwny sposób kobietę. Prawdopodobnie Monika dałaby sobie z tym spokój, gdyby nie to, że po niedługim czasie widzi twarz tej samej dziewczyny w telewizji. Okazuje się, że owa gwałcona kobieta, została znaleziona martwa w lesie w Zakopanem. Jak zachowa się główna bohaterka? Do czego będzie zdolna, aby rozwikłać tajemnicę swoich snów? I czy te wydarzenia przyćmią bolesną przeszłość, do której Monika nie chce wracać?

Młoda pisarka wykreowała bardzo ciekawą bohaterkę. Monika sprzed wypadku jest osobą szaloną, lubiącą wariactwa, podobnie jak jej partner, kochającą z całych sił. Wypadek zmienia praktycznie całe jej życie, kobieta popada w depresję, zmaga się z bólem, z opornym zrostem kości, ale gdzieś w środku znajduje jednak siłę, by z tym walczyć, inaczej nie stanęłaby w końcu o kulach, o własnych siłach. Męczące ją koszmary początkowo nie bierze za coś poważnego, dopiero później, po odkryciu kim jest bohaterka jej snów, odczuwa, że została do czegoś wybrana, że nie bez powodu to ona miała te sny, co daje jej siłę do działania. Mimo dużych przeciwności stara się odkryć tajemnicę, odnaleźć faceta z masce.

Debiut Sandry Feeser jest niezwykle dobrą książką, dobrym thrillerem, adekwatnym do świetnej okładki. Fabuła powieści - dla mnie, dla początkującej czytelniczki kryminałów, thrillerów - jest niebanalna i intrygująca. Od pierwszych stron czytało się ją z ciekawością i niemal zapartym tchem. Bohaterowie są nietuzinkowi, każdy ma swój bagaż doświadczeń, z którym muszą się uporać. W powieści stykają się dwa światy - świat ludzi młodych, imprezujących, korzystających z używek, nie zdający sobie sprawy z konsekwencji oraz świat troszkę starszych, Moniki lub Tomasza, którzy mają na swoich barkach nieco więcej, niż wybór studiów, czy klubu na sobotnią imprezę.

Język powieści jest prosty, niewymagający, z niewielką ilością błędów. Książkę czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Akcja książki rozwija się błyskawicznie i przez całą powieść nie zwalnia. Co mnie trochę kłuło w oczy, to przydługie monologi ze zbędnymi informacjami, które sprawiały, że rozmowy stawały się nudne i nienaturalne. Mimo tych lekkich niedociągnięć, uważam, że powieść jest dobra, ma ode mnie mocną 7 i śmiało mogę ją polecić Wam, drodzy Czytelnicy!

wtorek, 28 lutego 2017

Znienawidzisz się za to | "Wszystko to, co wyjątkowe" Matthew Quick

Tytuł: Wszystko to, co wyjątkowe
Autor: Matthew Quick
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: HarperCollins
Ocena: 7/10

Bycie sobą - to chyba najtrudniejsza rzecz, najtrudniejsze wyzwanie, jakie życie stawia przed człowiekiem. Nie od dzisiaj wiadomo, że nie każdy z nas jest w stanie temu podołać. Ludzie od pokoleń tworzą schematy, które według nich są tym prawidłowym zachowaniem, kierunkiem, w którym powinno iść życie każdego normalnego człowieka. Młodzi ludzie w dzisiejszych czasach są niewolnikami oczekiwań, schematów i presji, którą wywierają rodzice, nauczyciele, całe otoczenie. I jak w takim świecie żyć w zgodzie z samym sobą? Jak odnaleźć własne, pogubione "ja"?

Odpowiedzi na te i wiele innych pytań dotyczących życia i całej swojej osobowości szuka Nanette O'Hare. Nastolatka stojąca u progu dorosłego życia. Posłuszna córka, która liczy się ze zdaniem rodziców, mimo że ich relacje są nieco pokręcone. Gwiazda szkolnej ligi futbolowej, chociaż gra nie przynosi jej przyjemności, pozwala jedynie utrzymać dziwną relację z ojcem. Wzorowa uczennica, która zawsze robi to, czego się od niej wymaga, oczekuje.

Jedyną chwilę, w której może być sobą, dzieli ze swoim ulubionym nauczycielem podczas przerwy na lunch. Rozmawiają wtedy o życiu, o przyszłości, tak po prostu, bez stresu, bez presji, jak robią to najlepsi przyjaciele. Profesor Graves - bo tak nazywa się jedyny rozumiejący Nanette człowiek na świecie - daje jej książkę, niewydawaną od lat powieść Kosiarz balonówki. Nanette pochłania ją podczas przerwy świątecznej, nie raz i nie dwa, co całkowicie zmienia jej pogląd na życie, na jej przyszłość, robi z niej buntowniczkę z krwi i kości. Jednak bohaterka szybko orientuje się, że bycie buntowniczką, wcale nie jest takie proste, wymaga o wiele więcej odwagi i siły, niż jej się wydawało. Co zrobi Nanette, czy będzie miała na tyle mocy w sobie, by zrezygnować, podobnie, jak to chciał zrobić bohater Kosiarza balonówki?

Powieść Wszystko to, co wyjątkowe to kolejna udana książka amerykańskiego pisarza, który, dzięki swemu talentowi, dzięki polotowi, jaki posiada, potrafi doskonale ubrać w słowa problemy młodych osób, które dopiero dochodzą do dorosłego życia, które jeszcze nie wiedzą, że te problemy, to dopiero zaczątek przyszłości, jaka ich czeka. Matthew Quick daje nam powieść, w której znajdziemy radość i smutek, w której trudności przeplatają się z przyjemniejszymi sytuacjami, w której każdy czytelnik, w mniejszym lub większym stopniu zobaczy siebie. Wszystko to, co wyjątkowe to lektura idealna dla młodzieży, jak i dorosłych, gdyż porusza ważne, ponadczasowe tematy, ale jednocześnie napisana jest prostym, nieskomplikowanym językiem, wolnym od naukowych zwrotów. Powieść czyta się szybko i lekko, ale równocześnie, dzięki poruszanym tematom, można z niej wynieść wiele pomocnych rad i refleksji. Śmiało mogę ją polecić wszystkim zainteresowanym, który dopiero zaczynają przygodę z owym autorem i tym, którzy Matthew Quicka znają od dawna.

poniedziałek, 30 stycznia 2017

"Błąd" Elle Kennedy

Tytuł: Błąd
Autor: Elle Kennedy
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: ZYSK i S-Ka
Ocena: 5/10

Czas collegu, studiów, ostatniego etapu nauki, wstęp w dorosłość - to czas wielu wspaniałych wydarzeń, czas rozwijania talentów, czas trudnych decyzji, czas walki o własne szczęście i... czas pierwszej poważnej miłości. Jednak niewielu ludzi zauważa tę miłość od razu, przez co popełnia błędy, które wymagają naprawy, a od drugiej strony dania drugiej szansy. Ale czy każdy potrafi wybaczyć upokorzenie? Czy każdy ma na tyle uporu, by walczyć o tą drugą szansę?

John Logan, jeden z najprzystojniejszych studentów w Briar, co więcej - niezwykle sprawny, wysportowany hokeista, może mieć każdą dziewczynę, której zapragnie. Dlatego nietrudno mu o kobiety na jedną noc, niezobowiązujący seks, czy szybkie numerki na imprezach. Ale czy kolejny podbój to jedyne, czym przejmuje się ten młody mężczyzna? Czy te zabawy nie wynikają ze strachu, który kłębi się w tym człowieku, na myśl o przyszłości? Przyszłości, która go przeraża, która wywołuje dreszcz paniki. Jednak jego zachowanie zmienia się, kiedy poznaje Grace Ivers, świeżo upieczoną studentkę, która zawraca mu w głowie swoją urodą, szczerością i inteligencją. Jednak jedno nieuważne wydarzenie, jeden błąd, który popełnia sprawia, że młoda kobieta odcina się od niego. Czy chłopak będzie w stanie zawalczyć o kobietę, z która mógłby stworzyć stały związek? Czy jego wytrwałość zostanie przez nią zauważona? 

"Błąd" jest drugą częścią cyklu "Off-Campus" (pierwsza część - "Układ"). Powieść nie wyróżnia się niczym specjalnym spośród tysięcy innych, jest lekką, z jednej strony romantyczną, z drugiej strony naelektryzowaną namiętnością i seksem książką. Bohaterowie są ciekawi i całkiem dobrze naszkicowani, przez co powieść dużo zyskuje. Dużo dowiadujemy się o ich przeszłości i problemach, którym muszą stawić czoła. Fabuła jest pełna humoru, bohaterowie ciągle się przekomarzają, nawet na temat seksu, który nie jest tutaj ani wątkiem głównym, ani całkowitym tematem tabu, który należy traktować z niezwykłą powagą. Autorka pokazuje, że seksem też można się bawić. 

W książkach Elle Kennedy przedstawia świat amerykańskich nastolatków, świat, który już wielokrotnie widziałam w innych powieściach, świat, który kusi swoją nieuchwytnością, ulotnością, ogromem zabawy, radości - po prostu całkiem inny świat. Jednak autorka nie poprzestaje jedynie na tych dobrych wydarzeniach, rzuca bohaterom kłody pod nogi, wspomina przeszłe lata, by urozmaicić czytelnikowi lekturę. Miło również ze strony autorki, że pokazała bohaterów z poprzedniej części - Hannah i Garetta, dzięki czemu możemy się dowiedzieć, co u nich słychać.

Język pisarki jest adekwatny do czasów, bohaterów, których kreuje i odbiorców - aktualny, odważny, bezpardonowy. Dzięki temu zabiegowi książkę czyta się dobrze, wieje od niej autentycznością, no bo każdy normalny człowiek ma prawo się zdenerwować i przeklnąć, nic w tym dziwnego. Dominacja dialogów sprawia, że książkę czyta się szybko, a szybko zmieniająca się akcja trzyma czytelnika w lekkim napięciu i nieustannej ciekawości. 

Ale jest coś, co nie podoba mi się w tej powieści szczególnie, mimo że występuje to również w wielu innych tego typu powieściach - zbytnia idealizacja bohaterów. Nie wiem, dlaczego, ale niesłychanie mnie zirytowała idealność postaci - ciała bez grama tłuszczu, tylko napinające się mięśnie, wszędzie zbytnia idealizacja, tak niepasująca do istoty, jaką jest człowiek. Ponadto ostatnio męczy mnie ochota, aby podwyższyć poziom czytanej przez siebie literatury (może to tylko chwilowy kaprys), dlatego ta powieść nie dostanie ode mnie więcej, jak 5/10.

"Błąd" Elle Kennedy jest powieścią na jeden wieczór - lekka, przyjemna, mało ambitna, idealna do relaksu. Jeśli interesują Was amerykańskie klimaty, college, ciekawe postacie, prosty język - jest to książka dla Was. Polecam ją tym, którzy szukają niezobowiązującej lektury na (jeszcze!) zimowe wieczory.

czwartek, 14 lipca 2016

"Układ" Elle Kennedy

Tytuł: Układ
Autor: Elle Kennedy
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: ZYSK i S-Ka
Ocena: 6/10

Studia, uniwersytet, imprezy - słowa klucze, na dźwięk których wielu z Was zapewne czuje rozlewające się po ciele ciepło, lekkie podniecenie, bo słowa te kojarzą się z wyczekiwanym okresem w życiu. Jednak najbardziej wyczekuje tego amerykańska młodzież, bo to właśnie tam, gdzie prawie każda uczelnia posiada powalający na kolana kampus, akademiki, gdzie poziom nauczania jest wysoki - życie studenta ukazuje się jako niezapomniana do końca życia przygoda.

Jednak nie wszyscy z tej przygody korzystają do ostatniego tchu. Hannah Wells, studentka muzyki na uniwersytecie w Briar wydaje się być normalną dziewczyną, która wkłada sporo pracy we własne wykształcenie, w próby śpiewu, która po zajęciach dorabia sobie w przytulnej kawiarence, spotyka się z przyjaciółmi, a nawet zwraca uwagę na przystojnych facetów. Jednak pozory lubią gubić patrzącego, gdyż zwykły obserwator nie zauważy, że Hannah nosi ze sobą ciężki bagaż doświadczeń. Mimo to stara się żyć jak zwyczajna młoda kobieta, a żeby dopiąć swego, musi zwrócić uwagę pewnego przystojnego faceta, za którym ogląda się już jakiś czas. Chcąc osiągnąć cel, postanawia pójść na układ z Garrettem Grahamem - megaprzystojnym hokeistą. Czy dziewczyna dopnie swego? I do czego doprowadzi ją owo pragnienie?

Główna bohaterka jest ambitną młodą piosenkarką  z dobrym sercem. Jednak jak powszechnie wiadomo, los niechętnie sprzyja dobrym ludziom, dlatego też Hannah musi ciężko pracować, jak i na studiach, by otrzymać stypendium, tak i w kawiarni, by nie musieć brać pieniędzy od rodziców na najdrobniejsze wydatki. Jej dobre serce nie oznacza, że jest naiwna, że łatwo ją omotać - wręcz przeciwnie, doświadczenie życiowe nauczyło jej ostrożności, która - bardzo możliwe - wiele razy uratowała jej życie. Przejawia się ona w nieufności wobec imprez, alkoholu i... facetów. Ale co zrobić, kiedy serce zaczyna bić na widok wysokiego, przystojnego, umięśnionego futbolisty? Warto zaryzykować, czy lepiej odpuścić? Żałować, czy później płakać? A jeśli już zaryzykować, to jak zwrócić uwagę TAKIEGO faceta? Na te pytania Hannah szuka odpowiedzi i jak już postanawia zaryzykować, w jej życiu pojawia się Garrett Graham, z pozoru nieznośny, zadufany w sobie kapitan drużyny hokejowej. Ale co tak naprawdę kryje się za łobuzerskim uśmiechem, stalowoszarymi oczami, które spoglądają na wszystkich dookoła z wyższością? Czy taki człowiek, jak Garrett potrafi tylko "zaliczać", czy może gdzieś w głębi serca ma zakodowaną umiejętność kochania?

Powieść "Układ" to głównie wątek miłosny dwojga ludzi, którzy na pierwszy rzut oka za nic do siebie nie pasują. Ale nie oznacza to, że książka została ograniczona. Poruszone zostały tutaj również sprawy bolesne, autorka pokazała, że nie boi się trudnych doświadczeń, którymi obarcza swoich bohaterów. Uważam, że powieść, mimo smutnych momentów, jest powieścią pozytywną, ponieważ pisarka uświadamia, że mimo tych bolesnych chwil w życiu, mimo upadków, człowiek potrafi się podnieść i być powtórnie szczęśliwym.

"Układ" Elle Kennedy posiada dwójkę narratorów - Hannah i Garretta. I o ile narracja z perspektywy dziewczyny napisana jest bardzo dobrze, doskonale oddaje uczucia, wciąga czytelnika w umysł Hannah, o tyle pisarka przedobrzyła narrację Garretta - zbyt wulgarna, przekoloryzowana, czasem wręcz niesmaczna. Wydaje mi się, że autorka próbowała na siłę wykreować tego bohatera. Cóż, nie zawsze wszystko wychodzi idealnie. Mimo tego potknięcia, uważam, że tą powieść naprawdę dobrze i szybko się czyta.

Reasumując - nie jest to najambitniejsza lektura, poza tym bardzo zraził mnie język pisarki w narracji chłopaka, ale z racji tego, że lubię takie słodkie historie miłosne (mimo schematów), polecam tę powieść wszystkim, którzy mają podobne do mnie gusta, wszystkim, którzy chcą zatracić się na 2-3 dni w pędzie życia Hannah i Garretta.

wtorek, 12 lipca 2016

I skoczyła. | "Panika" Lauren Oliver

Tytuł: Panika
Autor: Lauren Oliver
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Otwarte
Ocena: 7/10

Panika. Uczucie przemożnego strachu, obawa, lęk, które towarzyszą człowiekowi wtedy, kiedy jego życie wisi na włosku, kiedy bliscy stoją na krawędzi. Ale czy warto ryzykować najcenniejszą rzecz, jaką się ma - życie - w chorej, nieodpowiedzialnej grze dla sześćdziesięciu tysięcy dolarów? Dla nudzących się nastolatków, żyjących w małym amerykańskim miasteczku, gdzie nie ma szerszych perspektyw, wygrana w owej grze może okazać się przepustką do lepszego życia.

Do tytułowej gry - "Paniki" - dołącza nastoletnia Heather. Młoda kobieta od zawsze pogardzała tą grą oraz jej uczestnikami, jednak ból, poczucie zdrady i odrzucenia zmuszają ją do inauguracyjnego skoku do wody. Ta decyzja jest nieodwracalna i dziewczyna zostaje jednym z wielu uczestników rozgrywki, która później przeradza się dla niej w poważne wyzwanie. W grze, która niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw, biorą również udział najlepsza przyjaciółka Heather - Natalie oraz ich nowy znajomy - Dodge.

Panika posiada ostre, nieznoszące sprzeciwu zasady, a nad wyzwaniami czuwają tajemniczy sędziowie. Komentator jest nietykalny, natomiast zawodnicy nie dopuszczają do siebie myśli o porażce, a do wygranej dążą nawet po trupach. Co to oznacza dla Heather, Natalie i Dodge'a? A to, że muszą zacisnąć zęby, znaleźć w sobie pokłady odwagi i przeć naprzód, pośród innych zawodników. Muszą odrzucić strach, nauczyć się dbać o siebie i najbliższych oraz pogodzić się z konsekwencjami swoich zachowań.

Bohaterowie "Paniki" to młodzi ludzie, zagubienie w małym miasteczku, zmagający się z dorastaniem i różnymi problemami. Heather próbuje uwolnić się od swojej matki, Natalie pragnie zostać modelką, a Dodge zmaga się z żądzą zemsty. Ważną postacią jest również Bishop, który przyjaźni się z Heather, odkąd ta sięga pamięcią, ponadto skrywa pewien sekret.

Powieść Lauren Oliver czytało mi się szybko i przyjemnie. Jest to kolejna dobra powieść od Wydawnictwa Otwartego, druga powieść Pani Oliver, z którą się zetknęłam. Jestem mile zaskoczona pomysłami tej autorki, które są niebanalne, ciekawe i wciągające. Polecam książkę czytelnikom szukającym wciągającej przygody na letnie popołudnia, przedpołudnia i wieczory! 

piątek, 3 lipca 2015

"Miłość pod Psią Gwiazdą" Anna Łacina

Tytuł: Miłość pod Psią Gwiazdą
Autor: Anna Łacina
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 448
Ocena: 6/10

Pamiętacie najburzliwszy okres w swoim życiu? Kiedy miłość była na zabój i do końca życia, a jeśli coś szło nie tak, traciło się ostatnią nadzieję, bez szans na lepsze dni? Słońce świeciło intensywniej, trawa była bardziej zielona, a resztę świata przysłaniała ukochana osoba? Pamiętacie lata szkoły średniej, a może nadal jesteście w tym wieku, bądź jest on dopiero przed Wami?

W takim wieku znajdują się Magda oraz Andrzej, dwójka maturzystów. Chodzą do jednej szkoły, a poznają się przypadkiem, dzięki latającej kartce z wierszem. Andrzej, urzeczony poezją młodej dziewczyny, zakochuje się w Magdzie. Jednak serce nie sługa, gdyż dziewczyna nie potrafi odwzajemnić uczucia, za to ugania się za arogantem i zawadiaką - Robertem, pół Hiszpanem, pół Polakiem (ha! Kobiety kochają złych drani, a jeszcze lepiej jak jest on egzotycznym draniem!). Fabuła powieści zahacza jeszcze o losy Lucyny, ciotki Roberta, która wiedzie samotne życie, wychowując córkę Asię i prowadząc dom swojego brata, Leszka.

Miłość pod Psią Gwiazdą Anny Łaciny posiada trójkę narratorów - Magdę, Andrzeja i Lucynę. Każde z nich ma własne problemy, powody do płaczu i do uśmiechu. Każde z nich może pochwalić się niemałym bagażem doświadczeń - tych do brych i tych złych. Jednak mimo niemiłych, często wywołujących ból wydarzeń, powieść jest niezwykle humorystyczna. Bardzo ważnym wątkiem w tej powieści jest wątek schroniska dla zwierząt. To właśnie te biedne, często schorowane, dotkliwie zranione przez ludzi zwierzęta łączą losy tej trójki bohaterów. Dzięki nim Andrzej stara się na nowo zaufać i znajduje dziewczynę wartą jego miłości. Dzięki tym zwierzętom Robert pokazuje, że też ma uczucia i nie jest zadufanym w sobie nastolatkiem. Bohaterowie uczą się ufać, wybaczać, w końcu dorastają.

Bohaterowie tej polskiej powieści są bardzo różni. Andrzej jest nieśmiałym chłopakiem, który jeszcze nigdy nie miał dziewczyny, a wszyscy w szkole nazywają go "Grubaskiem", chociaż wcale nie jest gruby. Od pierwszych stron zyskał moją sympatię, widać było, że potrafi zrozumieć uczucia innych osób i stara się nikogo nie zranić. Co innego Magda, do której nie zapałałam miłością, wręcz przeciwnie. Od początku się wywyższała, uważała, że jest z "wyższej półki" niż Andrzej, dlatego nie odwzajemniła jego uczucia. Dopiero później, kiedy go straciła, poszła po rozum do głowy, jednak było już za późno. O Robercie już wspominałam - arogancki, bezwzględny, troszkę nie potrafił się określić, czym wywołał mój gniew, ponieważ ludzie powinni być zdecydowani - zwłaszcza Ci dorośli. Ostatnią osobą godną uwagi była Lucynka, kura domowa, zajmująca się Leszkiem, swoim bratem. Na siłę starała się mu udowodnić, że kobieta powinna siedzieć w domu i dbać o męża, kiedy on ciężko pracuje, jej celem było, by Leszek zapałał nienawiścią do swojej żony, Mercedes. Ta bohaterka również nie skradła mojego serca, ale wybroniła się misją ratunkową, w której dała nowe życie maltretowanemu psu.

Miłość pod Psią Gwiazdą czytało mi się przyjemnie. Z uśmiechem przewracałam kolejne kartki powieści, ale po trzystu stronach miałam ochotę ją skończyć - trochę się dłużyła, brakowało mi w niej dreszczyku, który trzymałby mnie jak magnes. Autorka, do życiowej powieści dla młodzieży, dodała ciekawy wątek schroniska, jednak moim zdaniem mogła go szerzej rozwinąć. Mimo to - powieść dobra. Ode mnie ma 6/10 :) Polecam!