Przejdź do głównej zawartości

"Błąd" Elle Kennedy

Czas collegu, studiów, ostatniego etapu nauki, wstęp w dorosłość - to czas wielu wspaniałych wydarzeń, czas rozwijania talentów, czas trudnych decyzji, czas walki o własne szczęście i... czas pierwszej poważnej miłości. Jednak niewielu ludzi zauważa tę miłość od razu, przez co popełnia błędy, które wymagają naprawy, a od drugiej strony dania drugiej szansy. Ale czy każdy potrafi wybaczyć upokorzenie? Czy każdy ma na tyle uporu, by walczyć o tą drugą szansę?

John Logan, jeden z najprzystojniejszych studentów w Briar, co więcej - niezwykle sprawny, wysportowany hokeista, może mieć każdą dziewczynę, której zapragnie. Dlatego nietrudno mu o kobiety na jedną noc, niezobowiązujący seks, czy szybkie numerki na imprezach. Ale czy kolejny podbój to jedyne, czym przejmuje się ten młody mężczyzna? Czy te zabawy nie wynikają ze strachu, który kłębi się w tym człowieku, na myśl o przyszłości? Przyszłości, która go przeraża, która wywołuje dreszcz paniki. Jednak jego zachowanie zmienia się, kiedy poznaje Grace Ivers, świeżo upieczoną studentkę, która zawraca mu w głowie swoją urodą, szczerością i inteligencją. Jednak jedno nieuważne wydarzenie, jeden błąd, który popełnia sprawia, że młoda kobieta odcina się od niego. Czy chłopak będzie w stanie zawalczyć o kobietę, z która mógłby stworzyć stały związek? Czy jego wytrwałość zostanie przez nią zauważona? 

"Błąd" jest drugą częścią cyklu "Off-Campus" (pierwsza część - "Układ"). Powieść nie wyróżnia się niczym specjalnym spośród tysięcy innych, jest lekką, z jednej strony romantyczną, z drugiej strony naelektryzowaną namiętnością i seksem książką. Bohaterowie są ciekawi i całkiem dobrze naszkicowani, przez co powieść dużo zyskuje. Dużo dowiadujemy się o ich przeszłości i problemach, którym muszą stawić czoła. Fabuła jest pełna humoru, bohaterowie ciągle się przekomarzają, nawet na temat seksu, który nie jest tutaj ani wątkiem głównym, ani całkowitym tematem tabu, który należy traktować z niezwykłą powagą. Autorka pokazuje, że seksem też można się bawić. 

W książkach Elle Kennedy przedstawia świat amerykańskich nastolatków, świat, który już wielokrotnie widziałam w innych powieściach, świat, który kusi swoją nieuchwytnością, ulotnością, ogromem zabawy, radości - po prostu całkiem inny świat. Jednak autorka nie poprzestaje jedynie na tych dobrych wydarzeniach, rzuca bohaterom kłody pod nogi, wspomina przeszłe lata, by urozmaicić czytelnikowi lekturę. Miło również ze strony autorki, że pokazała bohaterów z poprzedniej części - Hannah i Garetta, dzięki czemu możemy się dowiedzieć, co u nich słychać.

Język pisarki jest adekwatny do czasów, bohaterów, których kreuje i odbiorców - aktualny, odważny, bezpardonowy. Dzięki temu zabiegowi książkę czyta się dobrze, wieje od niej autentycznością, no bo każdy normalny człowiek ma prawo się zdenerwować i przeklnąć, nic w tym dziwnego. Dominacja dialogów sprawia, że książkę czyta się szybko, a szybko zmieniająca się akcja trzyma czytelnika w lekkim napięciu i nieustannej ciekawości. 

Ale jest coś, co nie podoba mi się w tej powieści szczególnie, mimo że występuje to również w wielu innych tego typu powieściach - zbytnia idealizacja bohaterów. Nie wiem, dlaczego, ale niesłychanie mnie zirytowała idealność postaci - ciała bez grama tłuszczu, tylko napinające się mięśnie, wszędzie zbytnia idealizacja, tak niepasująca do istoty, jaką jest człowiek. Ponadto ostatnio męczy mnie ochota, aby podwyższyć poziom czytanej przez siebie literatury (może to tylko chwilowy kaprys), dlatego ta powieść nie dostanie ode mnie więcej, jak 5/10.

"Błąd" Elle Kennedy jest powieścią na jeden wieczór - lekka, przyjemna, mało ambitna, idealna do relaksu. Jeśli interesują Was amerykańskie klimaty, college, ciekawe postacie, prosty język - jest to książka dla Was. Polecam ją tym, którzy szukają niezobowiązującej lektury na (jeszcze!) zimowe wieczory.

Tytuł: Błąd
Autor: Elle Kennedy
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: ZYSK i S-Ka
Ocena: 5/10


Komentarze

  1. Książkę mam w planach czytelniczych - ale nie wiem czy kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam, nie jest to najambitniejsza lektura, po jaką można sięgnąć, nie jest konieczne jej przeczytanie, ale gdyby nie było nic innego pod ręką to nie jest taką złą rozrywką :)

      Usuń
  2. Sama niedawno kupiłam sobie pierwszy i drugi tom pod wpływem tak wielu pozytywnych opinii. Szkoda, że lektura nie jest zbyt ambitna :(
    Mam nadzieję, że książki nie będą dla mnie całkowitym rozczarowaniem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że całkowitym nie będą :) na pewno Ci się rozerwie i miło spędzisz czas :)

      Usuń
  3. Kupiłam tą książkę ! Aktualnie czeka ona w kolejce do przeczytania, mam nadzieje, że mnie nie zawiedzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę czytałam jakiś czas temu i osobiście bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam ją niedawno i podobała mi się ( choć z tym idealizmem u postaci masz całkowitą rację).
    Pozdrawiam!
    https://recenzje-zwyklej-czytelniczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyżbym widziała powrót na bloga?
    Książkę zostawię sobie na wakacje, bo brzmi właśnie tak niezobowiązująco
    Obserwuję!!

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam, świetna jest :D Musze przeczytać jeszcze Podbój :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę mam w planach przeczytać. Wydaje się przyjemną młodzieżówką :D
    http://bookcaselover.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, przyjemna młodzieżówka, ale nic bardziej ambitnego :)

      Usuń
  9. Książka faktycznie nie była zła, ale zdecydowanie wolałam część pierwszą :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Immunitet" Remigiusz Mróz

To nie moje pierwsze spotkanie z Remigiuszem Mrozem, choć buszując po moim blogu można tak wywnioskować. Z naszym rodzimym, określanym przez media jako najpłodniejszym polskim pisarzem miałam już do czynienia kilkukrotnie. Trzykrotnie podczas czytania trylogii o Wiktorze Forście, której na dobra sprawę nie zakończyłam, ponieważ Trawers baaardzo mnie zanudził (a tu wychodzi "Deniwelacja" O.O), oraz trzykrotnie podczas przygody z Joanną Chyłką i Zordonem. "Immunitet" to już siódma z kolei książka Mroza, którą miałam w swoich rękach i którą z ogromną chęcią przeczytałam. Choć, szczerze powiedziawszy, pierwsze 200 stron słabo mi szło, były mało wciągające, sprawa, którą tym razem dostali, niezbyt mnie zachęciła, ale po tych dwustu stronach (nie poddałam się, bo wierzę w Remigiusza, Chyłkę i Zordona) w końcu coś zaskoczyło, motor do czytania się włączył i oto jestem. Świeżo po lekturze "Immunitetu"! Sebastian Sendal, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, najmł

"Zawsze stanę przy Tobie" Gayle Forman

Gayle Forman nie jest obcym nazwiskiem w świecie literatury, na pewno większość z Was kojarzy tę autorkę chociażby z głośnej książki i późniejszego filmu Zostań, jeśli kochasz , oraz kontynuacji Wróć, jeśli pamiętasz . Z racji tego, że podobały mi się te powieści, sięgnęłam po jeszcze 3 jej książki. Ten jeden dzień , Ten jeden rok i bohatera dzisiejszej recenzji - Zawsze stanę przy Tobie . Czy jestem zadowolona z tych wyborów? A może jednak żałuję? Przekonajcie się! Brit to niepokorna nastolatka, bardzo podobna do swojej matki, grająca w zespole, nosząca fioletowe pasemka i... czasem pakująca się w kłopoty. Żeby sprowadzić ją na dobrą drogę, ojciec z macochą wysyłają ją do Red Rock, ośrodka terapeutycznego, podającego się za szkołę dla trudnych nastolatek. I może wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że jej życie spoczywa w rękach niewykwalifikowanych terapeutek, byłego policjanta oraz okrutnej pani psycholog. Ale jak przetrwać samotnie w takim miejscu? Bez kapeli, bez

"Jak gdybyś tańczyła" Diane Chamberlain

Wystarczy przeczytać tytuł, a części z Was pewnie nasuwa się pytanie: "Znowu ona? Znowu Chamberlain?". No tak, znowu powieść Diane Chamberlain. Tym razem przychodzę do Was z najnowszą jej książką, pt: "Jak gdybyś tańczyła", która urzeka opisem oraz ujmuje za serce okładką. A treść? Czy jest równie intrygująca, ciekawa i sycąca? Czy odkładając książkę, czujemy rozczarowanie, czy raczej zadowolenie z przeczytanej przed momentem powieści? Książka opowiada historię Molly, która wiedzie niezłe życie - ma pracę, dom nad głową, kochającego męża. Jedyne, czego jej brakuje to dziecko i.. stuprocentowa szczerość w związku. Wraz z mężem starają się o adopcję, gdyż nie mają już perspektyw na posiadanie własnego, biologicznego potomka. Ale kobietę ogarniają wątpliwości i zalewa ją fala pytań - czy da sobie z tym wszystkim radę, czy pokocha adoptowane dziecko jak swoje, czy będzie dla niego dobrą matką? Ponadto tajemnica, która skrywa burzy jej spokój, odzywają się duchy prze